Członkowie Klubu Pokolenia działającego przy fundacji ODNALEŹĆ SENS w Bełchatowie uczestniczyli w niezwykle interesującej wycieczce do ruin renesansowego dworu obronnego w Mikorzycach. Już sama droga do tego miejsca budziła ciekawość, ponieważ Mikorzyce położone są 5,5 km na północny zachód od Bełchatowa, z dala od głównych szlaków komunikacyjnych, w spokojnej dolinie niewielkiego cieku. Gdy dotarliśmy na miejsce, naszym oczom ukazał się urokliwy park z wyspą otoczoną fosą, na której wznosi się kopiec z pozostałościami dawnego dworu. Przez fosę prowadzi drewniany mostek, który sam w sobie stanowi symbol przejścia z codzienności w świat historii, legend i tajemnic.
Właściciel obiektu, pan Remigiusz Marczak, przyjął nas niezwykle serdecznie i osobiście oprowadził po terenie ruin. Jego opowieść była pełna pasji, wiedzy i szacunku dla miejsca, które – jak sam podkreślał – „jest jedyne tego typu na terenie bełchatowskim”. Seniorzy z ogromnym zainteresowaniem słuchali historii dworu, który został zbudowany około 1600 roku przez rodzinę Mikorskich herbu Poraj, a później przebudowywany w XVII i XVIII wieku. Pan Marczak przybliżył nam również dzieje kolejnych właścicieli – Radwańskich, Dobrzelewskich i Milewskich – oraz opowiedział o tym, jak zmieniało się znaczenie dworu na przestrzeni stuleci.
W trakcie zwiedzania mogliśmy zobaczyć zachowane fragmenty murów wschodniego budynku, fundamenty drugiego domu, a także sklepione kolebkowo piwnice, które – jak mówił właściciel – kryją w sobie jeszcze wiele tajemnic. Pan Marczak z wielkim zaangażowaniem opowiadał o współpracy z archeologami z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego, którzy od kilku lat prowadzą tu badania. Cytując kierownika zespołu, Aleksandra Andrzejewskiego: „Obiekt jest nietuzinkowy, nieposiadający analogii i jedyny tego typu na terenie bełchatowskim”. Seniorzy mogli zobaczyć miejsca, w których archeolodzy odkryli fragmenty kafli pieca, pozostałości szklanych naczyń, elementy posadzki oraz schody prowadzące do piwnic.
Właściciel opowiadał również o planach na przyszłość. Jego marzeniem jest odtworzenie dworu w formie trwałej, romantycznej ruiny, która będzie dostępna dla zwiedzających i stanie się ważnym punktem na mapie historycznej regionu. Jak podkreślał, „to jak przywracanie ruinom ich prawdziwej sylwetki — zdjęcie z nich warstw zapomnienia”. Seniorzy z uznaniem słuchali o planach powołania fundacji, która ma wspierać proces rewitalizacji i pozyskiwania środków na dalsze prace.
Wyjątkowym elementem wycieczki były także opowieści o legendach związanych z Mikorzycami. Właściciel przytoczył historię o kobiecej postaci w białej sukni, unoszącej się nad fosą, oraz o tajemniczym zarządcy, który „chodził po okolicy z długim stalowym szpikulcem, jakby czegoś szukał”. Seniorzy słuchali tych opowieści z zaciekawieniem, dostrzegając, że Mikorzyce są miejscem, gdzie „historia splata się z legendą”.
Pan Marczak mówił również o najnowszych odkryciach, które mogą okazać się przełomowe. Wspominał o schodach prowadzących w dół, które – jak sam podkreśla – mogą kryć odpowiedź na pytanie, „dokąd prowadziły te schody?”. Seniorzy byli pod wrażeniem tego, jak wiele emocji i naukowej ciekawości kryje się w każdym kolejnym sezonie badań.
Wycieczka była nie tylko lekcją historii, lecz także piękną letnią przygodą. Spacer po wyspie otoczonej fosą, wśród drzew dawnego parku, pozwalał poczuć atmosferę minionych epok. Seniorzy chętnie zadawali pytania, a właściciel odpowiadał na nie z cierpliwością i ogromną życzliwością. Wszyscy zgodnie podkreślali, że miejsce jest „urokliwe i posiada bogatą historię”, a gospodarze są „przesympatycznymi ludźmi, którzy z chęcią odpowiadają na liczne pytania”.
Na zakończenie wizyty członkowie Klubu Pokolenia wyrazili swoją wdzięczność za możliwość zwiedzania obiektu, który na co dzień nie jest dostępny dla turystów. Złożyli serdeczne podziękowania panu Remigiuszowi Marczakowi za wspaniałą opowieść, zaangażowanie i udostępnienie ruin do zwiedzania. Podkreślili, że takie spotkania budują więź z lokalną historią i pozwalają odkrywać na nowo dziedzictwo regionu bełchatowskiego.
Wycieczka do Mikorzyc była wyjątkowym doświadczeniem – połączeniem historii, archeologii, legend, pięknej przyrody i ludzkiej pasji. Seniorzy wrócili do Bełchatowa pełni wrażeń, refleksji i nadziei, że plany właściciela zostaną zrealizowane. Z całego serca życzymy panu Remigiuszowi Marczakowi powodzenia w dalszych działaniach, bo – jak zgodnie podkreślili uczestnicy – to miejsce zasługuje na to, by znów żyć, inspirować i zachwycać kolejne pokolenia.
- Relacja ze zwiedzania ruin dworu obronnego w Mikorzycach
- Laboratorium Dialogu Międzypokoleniowego
- Spotkanie w TEB Edukacja
- Ekrany dotykowe
- O medycynie chińskiej


